Kto jest rowerzystą, a kto kolarzem? Kto jest w stanie namaścić Cię na prawdziwego kolarza? Jak przebiega proces inicjacji? Wszystko Ci powiem, wszystko Ci przekażę. Dla wielu z Was jestem ojcem Waszej pasji, zatem jestem zobowiązany przekazać Wam niezbędną wiedzę do zostania prawdziwym, powtarzam: PRAWDZIWYM kolarzem. Zapraszam Cię do lektury!

Kiedy chłopiec staje się mężczyzną? Kiedy dziewczyna staje się kobietą? Kiedy rowerzysta staje się kolarzem?

Co musisz zrobić, aby zostać kolarzem

Po pierwsze –  zero innych sportów

Nie interesuje nikogo, że Ty “lubisz biegać”. Od dzisiaj – nie lubisz. Cytując Velominati – kolarz biega tylko wtedy, kiedy jego życie jest zagrożone, ale też tylko na tyle szybko, żeby uciec. I to jest prawda. Czasami jeszcze możesz pobiec na autobus czy po kebsa. Bieganie dla przyjemności?

Gwoździe w nogi sobie też wbijasz dla przyjemności? Nie? No właśnie. Podobnie jest z pływaniem – masz umieć tylko utrzymać się na powierzchni tak, żeby ewentualnie nie utonąć. Nie wolno pływać. Kolarstwo jest najważniejsze.

Po drugie – co nie dojedziesz to dowyglądasz

Nie jesteś jeszcze wystarczająco mocny? A może nie jesteś w ogóle mocny, a chciałbyś być taki super jak ci kolarze z Instagrama, którzy są tacy fantastyczni, bo szybko jeżdżą? Możesz to zatrzeć pięknym wyglądem. Spójrz na najdroższe koszulki, które będą na Tobie opięte niczym Twoja druga skóra. Ma być piękna jak letni zachód słońca nad jeziorem. Ma być cudowna jak muskanie bryzy morskiej w upalny dzień.

Długa, jasna skieta, piękna czapka, wspaniała koszulka i ogolona łyda – to wszystko uczyni Cię prawdziwym kolarzem, nawet jeśli nie potrafisz bez wysiłku przejechać pięciu kilometrów. Kogo to na Instagramie obchodzi?

Po trzecie – zero kultury

Jedziesz na szosie i mijasz jakiegoś emtebiarza (którego pewnie nie było stać na szosę) i ten ma czelność Ci machać? Olej go. Patrz prosto w oczy i nie odmachuj, to oddziela Ciebie, prawdziwego mężczyznę od tego chłopczyka na zabawkowym rowerze. To ta mocna, niepodważalnie mocna psychika. Pamiętaj – w kolarstwie najważniejsza jest psychika – jeśli dasz się zdominować to skończysz na porannych, sobotnich ustawkach MTB w Lasku Ogórkowym. Nie chcesz tego. Jesteś szosowcem!!!

Kolarzem.

Po czwarte – tani rower dla rowerzysty, drogi dla kolarza

Tutaj będzie krótko. Rower, który kosztował mniej niż 6 tysięcy złotych jest zabawką. Jako prawdziwy kolarz jesteś też zobowiązany szerzyć to w każdym miejscu internetu. Jeżeli ktoś szuka pierwszej szosy – polecasz mu karbon na 105. Zawsze. Nie przyjmujesz argumentów, że nie jest mu potrzebny karbon na 105. Zostajesz przy swoim. Pokazujesz mu swoją wyższość nad nim i wpierasz (mimo, że wiesz iż to nieprawda), że MUSI mieć ten karbonowy rower za 7500 zamiast aluminiowego za 3500. To religia. Religia ma zasady. Twoją zasadą jest CENA.

Po piąte – szybko

Jeździsz szybko albo szybciej. Nie ma możliwości, żebyś jeździł wolno.

Koniec.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do dyskusji w komentarzach!

Ostatnio jak wrzuciłem ładne widoczki w drodze do pracy to życzyliście mi deszczu 😂Dzięki! Nigdy tak dobrze się nie bawiłem.Tak łatwo mnie nie złamiecie! Hehe.

Opublikowany przez Janusz Kolarstwa Wtorek, 4 lutego 2020