Cały internet ma swoje zasady Velominati, ale proszę Was – czym one są przy Kodeksie Janusza Kolarstwa? Jakimś zupełnie niezabawnym bełkotem, prawda? Jako, że jestem kolarzem SZOSOWYM, to znam zasady PRAWDZIWEGO kolarza szosowego. Przybliżę je Wam po to, żeby już nie było niedomówień.

Pamiętacie “Kodeks Janusza Kolarstwa”? Uznajmy ten tekst za jego drugą, lepszą, wspanialszą część. Jeżeli przy tym wpisie się uśmiechniesz to masz OBOWIĄZEK napisać komentarz na Facebooku pod linkiem, z którego tu wszedłeś/weszłaś. Inaczej – nie lubimy się, to tak słowem wstępu. Przejdźmy zatem do MERITUM.



 

Kodeks PRAWDZIWEGO kolarza szosowego, czyli osiem zasad do których NIE powinieneś się stosować

Zasada pierwsza: Nie będziesz miał rowerów cudzych przede mną.
Nawet jeżeli kolarz szosowy jest też kolarzem górskim to nigdy nie może pokazać tego na ustawkach. Jest szosowcem, każdy kto nim nie jest – phi, nie liczy się.

Zasada druga: Machasz tylko kolarzom szosowym, ale też w określonych warunkach.
Jeżeli pędzisz na swoim pięknym, SZOSOWYM rumaku i widzisz z naprzeciwka sylwetkę kolarza, ale zdecydowanie jego pozycja na rowerze nie pasuje do kolarstwa szosowego to co robisz? Oczywiście spuszczasz wzrok i udajesz, że ten incydent NIGDY się nie wydarzył. Machasz tylko szosowcom, ale w określonych warunkach, czyli:
1. Mijany kolarz musi wyglądać drogo. Ma mieć drogi rower, ale nie droższy niż Twój.
2. Mijany kolarz musi mieć ogolone nogi. Jeśli nie ma – przemilcz to.
3. Mijany kolarz musi być ubrany pod kolor. Wszystko ma ze sobą współgrać, jeżeli tak nie jest – NIE MACHAJ MU BO MOŻESZ SIĘ ZARAZIĆ!!!
4. Mijany kolarz MUSI jechać w SPD, najlepiej SPD – SL. Inaczej – TO IGNORANT.
5. Mijany kolarz nie może jechać powoli, jeżeli jedzie powoli łamie zasadę trzecią ze zbioru zasad PRAWDZIWEGO kolarza szosowego, przy czym jest ona jedną z ważniejszych, niełamalnych zasad.

Zasada trzecia: Jedziesz szybko albo szybko. Powyżej 30 km/h. Zawsze.
Na Stravie masz mieć średnią ZAWSZE powyżej 30 km/h. Jeżeli warunki są wietrzne – jedziesz gdzieś daleko samochodem z kimś kto ma prawo jazdy i wracasz z wiatrem. Jeżeli wiatr się odwróci – powtarzasz czynność. Ma być szybko. Jeżeli masz zaplanowany wyjazd w góry, ale nie potrafisz jeździć po górach z takimi prędkościami – piszesz wszystkim, że złapała Cię typowa kontuzja górala i musisz pojeździć teraz po płaskim, bo lekarz Ci zakazał gór. Jeżeli Twoja średnia niebezpiecznie zbliża się do dolnej granicy (na przykład 30.5 km/h) piszesz w opisie jazdy: lajtowo, rozjaździk, jechałem z przyczepką z dziećmi, itd itp. Nigdy nie może być powoli. Amen. To zasada podobna do tych z Velominati, ale zabroń mi się na nich wzorować. No zabroń.

Zasada czwarta: Rower szosowy poniżej 5000 zł nie jest rowerem szosowym. 

Jest imitacją. Tyle.


Zasada piąta: Ubierasz ubrania TYLKO I WYŁĄCZNIE znanych i wielkich marek.
Ewentualnie możesz też ubierać się w małych, włoskich manufakturach i płacić za koszulkę 790 złotych. Masz wtedy pewność, że nikt ich nie dotykał w jakimś decathlonie. Fuj. Ma być drogo.

Zasada szósta: Na każdym kroku masz podkreślać, że jesteś kolarzem.
W pracy KAŻDY ma o tym wiedzieć. Każdy. Tak, 60 letnią panią przy okienku w urzędzie też to interesuje. Pani ekspedientka w sklepie ma gorszy dzień? Powiedz jej, że masz dziś wolne i idziesz NA ROWER. Na pewno poprawisz jej tym humor. Widzisz, że ktoś szuka miejsca parkingowego? WYBIEGNIJ Z BIURA i powiedz: hehe, a ja to na rowerze przyjeżdżam i nie mam takiego problemu. Kierowca na pewno się uśmiechnie. Albo da Ci w ryj, to zależy.

Zasada siódma: Kodeks drogowy, zdrowy rozsądek i inni ludzie nie są ważni.
Ważny jest segment na Stravie. O tym powinieneś pamiętać BEZWZGLĘDNIE! Jeżeli jedziesz po mieście i Garmin pokaże Ci, że jest do zrobienia segment – MASZ GO ZROBIĆ. Nie patrzeć, że obok jest ścieżka rowerowa, zakaz jazdy rowerów i takie tam. Nie patrz też na samochody i innych ludzi. Przy ewentualnym wypadku lub zatrzymaniu Cię przez policje powiedz: NO I KTO TERAZ MI POPRAWI CZAS? SEGMENT ROBIŁEM KUR*A! Wtedy na pewno Pan policjant Cię zrozumie i pokryje za Ciebie ewentualne szkody, które wyrządziłeś.

Zasada ósma: Jeżeli nie ma czegoś na Stravie, to nie ma czegoś w ogóle.
To tak jak z ludźmi na Facebooku – nie ma Cię tam to najprawdopodobniej nie żyjesz. Tyle.

Zasada DZIEWIĄTA, BONUSOWA: Jeśli się szanujesz to dołączasz do naszej grupy Janusze i Grażynki Kolarstwa z tego linku: https://www.facebook.com/groups/353104085420407  i CHWALISZ SIĘ, ŻE JESTEŚ KOLARZEM. I dobrze się bawisz 😉

To byłoby na tyle, pamiętajcie – TO TEKST Z PRZYMRUŻENIEM OKA 😉 To wszystko zostało wymyślone, a jeżeli ktoś poczuł się urażony… Hmm, chyba trafiłem! 😉

Dołącz do Janusza Kolarstwa na Facebooku:

Zwiastun jesieni? 😍Oby była taka piękna jak w tamtym roku ❤️Taki romantyczny kadr na zakończenie wakacji, jeździłbym 😍Planujecie jeździć jesienią? 😁Ps. Post dodany drugi raz, bo zniknął rano.

Opublikowany przez Janusz Kolarstwa Wtorek, 3 września 2019