Grupy napędowe… Mówi to Wam pewnie tyle (większości) co mi pojęcie całki nieoznaczonej. Niedawno Kross pokazał światu swoje nowe modele na 2020 rok i ja z dobrego serca bardzo chętnie Wam je przedstawię, ale nie tak zwyczajnie. Wyjaśnię Wam przy okazji jakie są grupy szosowe i jak je rozróżniać. Za ewentualne dziwne spojrzenia na Was jak będziecie to komuś tłumaczyć nie odpowiadam 😀 Zatem – zapraszam do nauki o grupach szosowych na przykładzie Mafii Ryśka i rowerów Krossa na 2020 rok!

Na początku muszę Wam wytłumaczyć pojęcia grup napędowych, bo domyślam się, że większość z Was będzie te rowery odbierać tak – “o, ten jest czerwony a tamten czarny, więc tylko tym się różnią”. Otóż – nie.

Grupy napędowe, czyli Mafia Ryśka

Przedstawię Wam dzisiaj grupy szosowe, ale nie w sposób taki jak każdy. Nie powiem Wam, że ta grupa ma zintegrowanąblatośdokładną, ja Wam to przetłumaczę po ludzku. Jak nie zrozumiecie, to znaczy, że nie macie predyspozycji do zrozumienia. Serio! Zatem oddajcie się teraz wspaniałej lekturze. Tylko nie plujcie na monitor, ok?

Shimano ma swojej ofercie kilka grup szosowych – od najbardziej podstawowego “Tourney” do megaultrawspaniałocudownego Dura-Ace. Jednak jeżeli nie interesujesz się kolarstwem w stopniu jakimkolwiek to nadal dla Ciebie rower na Tourneyu jest czerwono czarny, a na Dura-Ace pomarańczowy i własnie za ten kolor płacisz około 25 razy więcej. Tak nie jest, a teraz na przykładzie typowej Mafii typowego Ryśka wyjaśnię Ci różnicę między tymi grupami.

Doróbmy sobie do tej rodziny legendę:
Liczba zębów członka Mafii – liczba przełożeń
Stopień zaawansowania umysłowego członka Mafii – stopień zaawansowania grupy
Przydatność członka Mafii na robocie – sens zakupu

Shimano Tourney, czyli tępy brat Ryśka

Albin ma 25 lat, ale umysł dziewięciolatka. Nie jest chory, jest po prostu głupi. Rysiek obiecał (a jest człowiekiem honorowym) swojej chorej mamie, że po jej śmierci na pewno zajmie się młodszym bratem i zapewni mu lepsza przyszłość. Mimo, że Albin nie potrafi zrobić NIC, raz nawet zdarzyło mu się ukraść jego własny samochód i zgłosić to na policję to Rysiek o niego dba, czasami nawet zabiera na robotę (Albin zazwyczaj nie może wyjść z bagażnika). Po prostu jest. Albin jest potrzebny Ryśkowi jak pełne uzębienie – w ogóle. Albin ma siedem zębów i jest w ogóle nieprzydatny. Czasami Rysiek nie chce się przyznawać, że Albin to jego brat i nie mówi do niego po imieniu. Tak samo jest z Tourneyem – czasami oznaczany jest jako A070.

Na tejże właśnie grupie zbudowany jest najtańszy rower szosowy od Krossa – Kross Vento 1.0. Kogo widzę na takim rowerku zbudowanym na aluminiowej ramie, karbonowym widelcu i grupie napędowej Shimano Tourney? Kogoś, kto potrzebuje szosy do miasta i dojazdów do pracy, a raz w miesiącu zrobi jakieś 50 kilometrów. Generalnie jak nie będzie Ci go szkoda zostawić na 20 godzin pod blokiem, albo 8 pod fabryką to śmiało bierz. Nic szczególnego, po prostu rower na dojazdówki. Siedmiorzędowa grupa napędowa będzie toporna jak najgorsze narzędzia świata, ale do podstawowych działań “powinna” wystarczyć.

Fot. Kross, kross.pl

 

Shimano Claris R2000 i Sora, czyli mądrzejsi koledzy Albina

Franek siedział zawsze w jednej ławce z Albinem w szkole. Razem rysowali męskie przyrodzenia na ławkach, razem podpalali koleżankom włosy i razem zamiast na pierwszą komunię w drugiej klasie szli na pierwszą rozprawę w sądzie za rozbój. Jednak Franek miał w sobie coś, co pozwalało myśleć o nim, że wyjdzie na ludzi. Miał osiem zębów i kulturę. Dobry chłopak z niego, dzień dobry na klatce mówił. Rysiek nawet go lubi, zabiera go na roboty dość regularnie, ale nie na te poważniejsze. Jakieś małe wymuszenia, ściąganie haraczy – do tego Franek jest idealny. Do takich podstawowych zadań mafijnych. Umysłowo Franek jest na wyższym poziomie niż Albin, można go nawet lubić. Działa jak należy – wykonuje wszystkie polecenia Ryśka, czasami po prostu trzeba go wyregulować strzałem w łeb. Tak samo jest z Romkiem – tyle, że udało mu się zachować więcej zębów i Rysiek nieco częściej bierze go na robotę – jest troszkę solidniejszy od Franka.

Na Shimano Claris R2000 zbudowany z kolei jest Kross Vento 2.0, który ujeżdża moja Grażynka. Ja mam model z 2018 roku, który w sumie różni się tylko malowidłem na ramie. Co można o nim powiedzieć? Przy niskim budżecie jest IDEALNYM modelem na wejście w szosowy świat, serio. Mój objechał prawie 11 000 kilometrów w nieco ponad rok i dopiero teraz słychać coś tam z suportu, ale i tak jestem mocno zdziwiony, że dopiero teraz. Ten zbudowany na aluminiowej ramie, karbonowym widelcu i pancernych kołach rower może idealnie wprowadzić Cię w szosowy świat bez wydawania milionów. Claris ma osiem rzędów, ładnie schowane linki pod owijką, korbę z zewnętrznymi łożyskami (lepsza) i generalnie jest fajny. Mogę polecić go jako rower do około 2500 złotych (u dilera myśle, że za tyle go dostaniesz). Kross Vento 3.0 2020 zbudowany jest na Sorze, która prezentuje dokładnie to samo tylko dołożony jest jeden bieg więcej – 9, zamiast 8 rzędów.
Pełna specyfikacja rowerów:

Kross Vento 2.0
Kross Vento 3.0

Kross Vento

Fot. Kross.pl

fot. kross.pl

Na Shimano Sora mamy też jeden z dwóch rodzynków w rodzinie Krossa. Kross Vento 3.0 Femi line, czyli propozycja stricte i tylko i wyłącznie dla kobietek. Pelną specyfikację roweru możesz sobie zobaczyć tutaj:

Kross Vento 3.0 Femi Line

Ten rower wydaje się być w sumie bardzo fajną propozycją na kolarski początek dla kobiet. Solidna grupa napędowa, która zapewni niezawodne działanie i ogólnie jest… całkiem spoko!

Shimano Tiagra, czyli gangus na poziomie

Andrzej chodzi w garniturze, a nie w dresie. Andrzej jest o wiele poważniejszy od tych dwóch baranów powyżej. Rysiek jest z nim związany prawie jak z bratem, na robotę zawsze jadą razem. Rysiek ceni Andrzeja za to, że jego kultura pracy jest wysoka. Ma nawet prawie pełen uśmiech – zachował od najmłodszych lat aż DZIESIĘĆ ZĘBÓW! Do tego skończył gimnazjum, co jest już naprawdę dużą sprawą w ich przestępczej rodzinie. Zazwyczaj Andrzej działa bezprecedensowo – co szef każe mu zrobić to robi, ale nie można liczyć na jego dalszy rozwój. No chyba, że zapłacisz bardzo dużo. Generalnie tanim kosztem to on nie rozwinie nawet rolki papieru toaletowego. Jest bystry, ale w jasnych warunkach – zabij, pobij, wymuś. Jeżeli chciałbyś dodać mu “jedenasty ząb mądrości” (patrz legenda, zaskoczyłem Cię co?) to trzeba by trochę zapłacić. Jeśli szukasz bardziej zaawansowanego i  zupełnie wystarczającego pomagiera do Twojej mafii – Andrzej będzie idealny.

No i tutaj w ofercie Krossa na Tiagrze jest rower, który jest piękny. Jest rower, który jest po prostu przepiękny! Kross Vento 4.0, czyli największa innowacja w tym sezonie wśród rowerów szosowych Krossa… Czerwony, zbudowany na pełnej Tiagrze i wyposażony w hamulce tarczowe rower wydaje się być świetnym wyborem. Ma też sztywne osie (pomoże cięższym zawodnikom), w pełni aluminiową ramę z karbonowym widelcem i to wspaniałe malowanie… No nic, ja bym ten rower w przypływie gotówki na pewno kupił. Dla kogoś, kto od roweru wymaga trochę więcej niż podstawowe działanie – perfekcyjny.

Kross Vento

fot. kross.pl

Na Tiagrze mamy też inny rower od Krossa! Kross Vento 6.0, czyli pierwszy model zbudowany na karbonowej ramie. Wybór dobry dla świadomego już kolarza, który wie czego chce od roweru. Czy są lepsze modele u konkurencji w podanej cenie? Nie wiem, bo się tym nie interesuję. Informuję tylko, że tutaj na Tiagrze mamy – Vento 4.0 na tarczach i Vento 6.0 w karbonie.

Kross Vento

fot. kross.pl

Pełna specyfikacja:
Kross Vento 4.0 
Kross Vento 6.0

Myśleliście, że to ostatni rower na Tiagrze? Phi, co Wy wiecie o życiu? Mamy tutaj też drugiego rodzynka od Krossa – Kross Vento 6.0 Femi Line, czyli propozycja roweru szosowego dla kobiet na bardziej niezawodnej grupie napędowej, ten rower wystarczy już praktycznie każdej kobitce, która by se chciała na szosie pojeździć. Zapewniam!
Pełna specyfikacja:
Kross Vento 6.0 Femi Line

Shimano 105, czyli jeden z przyjaciół Ryśka

Na filmach o Mafii Krzysiek, bo o nim mowa grałby taką postać, która wiecznie przytakuje szefowi i trzyma się bardzo blisko niego. To już taki bardzo reprezentatywny gangster. Jeśli mielibyśmy go porównywać do jakiejś postaci z kultowych polskich filmów to Fred z “Chłopaki nie płaczą” byłby idealny. Rysiek zabiera go na te najpoważniejsze roboty – te, które nie brudzą rąk. Spotkania z politykami, obiad z prezydentem, wymuszenia milionów w bankach – Krzysiek jest do tego stworzony. Jest jedną z najmocniejszych figur w Mafii. Świadczy o tym też to, że regularnie chodzi do dentysty pielęgnować swoje 11 zębów. W zasadzie Krzysiek jest wszystkim co jest Ci potrzebne – jest kulturalny, jest lojalny – działa sprawnie i bez przeszkód, do tego nie trzeba walić go w łeb, bo się często nie rozregulowuje. Jest idealnym partnerem do zdobywania świata, mówię Ci.

Na Shimano 105 stoi Kross Vento 5.0, czyli najwyższy model aluminiowy od Krossa. Poza innym osprzętem różnią go tez od poprzedników koła – tutaj mamy już systemowe FSA Vision Team 30, czyli koła zapewne lepsze niż te podstawowe od Krossa. Ciekawy model, niezawodny osprzęt i fajnie wyglądające malowanie tworzy z tego roweru bardzo fajny sprzęt do tłuczenia długich kilometrów. Janusz jeździłby tak samo bardzo na jak na czerwonym 4.0!

Kross Vento

fot. kross.pl

Pełna specyfikacja:
Kross Vento 5.0 

Na Shimano 105 mamy też ZAJEBISTEGO Krossa Vento 8.0 na tarczach i karbonowej ramie. Jeździłbym strasznie. Do tego 8.0 ma też karbonowe koła, generalnie jest drugi najpiękniejszy na świecie. To już zdecydowanie maszyna do szybkiego pokonywania kilometrów, ale jeździłbym se na niej swoją średnią 25 km/h i cieszył się pięknym rowerem 😀 Subtelna różnica między 5.0 a 8.0 to tez cena. Pierwszy kosztuje aż 4999 złotych, a drugi – jedyne 9499 zł. Wybór jest jasny!

No i też jest Vento 7.0, który zamiast tarczowych – ma zwykłe hamulce szosowe inne też są koła – FSA Vision Team 35…  Jest też fajny!

Pełna specyfikacja:
Kross Vento 7.0

Pełna specyfikacja:
Kross Vento 8.0

Kross Vento

fot. kross.pl

 

 

Shimano Ultegra, czyli prawa ręka Ryśka

Tutaj wchodzimy na grząski grunt. Nie wiem czy w ogóle mogę o nim pisać, bo jego moc jest niemal tak duża jak moc Ryśka. Borys nie bierze jeńców, Borys jest jedyną osobą z którą Rysiek w pełni się zgadza i bierze sobie do serca jego słowa. Bardzo często to Borys rządzi w strukturach mafii. Rysiek ufa mu jak nikomu innemu, Borys ma dowolność w podejmowaniu decyzji i generalnie jest wodzem. Jeżeli potrzebujesz czegoś SZCZEGÓLNEGO to zwróć uwagę na Borysa. Jest doskonały, w pełni doskonały. Dobra, bo idzie z pistoletem i mówi, że jak nie przestanę go obrażać to mnie odstrzeli. Zaraz wracam. Jest jeszcze Borys, który się nawciągał narkotyków i wydaje się być ELEKTRYCZNY (hehe).

Ultegra ma dwie wersje – jest mechaniczna, a także elektroniczna. Na tej pierwszej zbudowany jest najwyższy (seryjny) model Krossa Vento. Kross Vento 9.0 jest potężny niczym Optimus Prime. Jest piękny i tak bardzo do ścigania, że chyba nawet ja bym zaczął się na nim ścigać. Pełna grupa Shimano Ultegra i piękna karbonowa rama, do tego nowe karbonowe koła – czego chcieć więcej? No nie wiem, może czerwonego malowania i tarcz? No dobra, skoro tego chcesz to proszę bardzo – KROSS VENTO TEAM EDITION. Święty Graal wśród rowerów Krossa. Rower tak ekskluzywny, że chyba nawet pracownikom Krossa jest głupio, że na nim jeżdżą (może któryś się wypowie? 😀 :D) Czerwony, szybki, w pełni karbonowy i na tarczowych hamulcach. Do tego nawet nie ma zwykłej Ultegry, a elektryczną DI2… No bajka, bajka panie. Tylko spójrzcie:

 

Fot. kross.pl

Shimano Dura-Ace, czyli SZEF WSZYSTKICH SZEFÓW

Szef Mafii Zbąszyńskiej. Król, prawdziwy dominator i władca przestępczego podziemia w Zbąszynie. Boją się go wszyscy, chodzą pogłoski, że Rysiek zakazał swojej żonie wieszać lustra na ścianach, bo boi się nawet sam siebie. Jest niepowtarzalny. Jest najlepszy. Jest wielki, dzwonisz do niego tylko wtedy, kiedy trzeba zrobić coś WIELKIGO. Dosłownie wielkiego, nie możesz zawracać mu głowy głupotami.

Na Dura-ace nie ma niczego w Krossie, ale to jest zbędne. Serio.

Doszliśmy do końca, to chyba najdłuższy wpis na tym blogu! I robiłem go chyba też najdłużej, więc doceń to jeden z drugim – zostaw choćby komenta pod wpisem na FB z którego ześ tu wpadł! Aaa… i od dziś, jeżeli ktoś z Was się rozmarzył to dopuszczam ogłoszenia o sprzedaży narządów wewnętrznych na grupie Janusze i Grażynki Kolarstwa na którą Was serdecznie ZAPRASZAM.

Tu se kliknij: tu 

Zapraszam tez na Facebooka Janusza:

Noooo Janusze i Grażynki! Kolejny kamyczek milowy przekroczony 😍 Jest już nas ponad 3500 osób, które lubią rower… No…

Opublikowany przez Janusz Kolarstwa Czwartek, 26 września 2019

No i na Instagramka: