No cześć. Co, planujesz kupić nowy rower? Kross, Trek, a może Meridka? Dobrze się składa, bo przedstawię Ci tutaj rzeczy, na które powinieneś zwrócić uwagę i doliczyć ewentualny koszt ich wymiany po zakupie Twojego nowego, wspaniałego rumaka. Na czym walą w ch… oszczędzają producenci rowerów? Temat przedstawię Wam na podstawie czterech pięciu rowerów, które przewinęły się przez moje ręce w ostatnim czasie. Wiadomo, że większość z nich będzie od pewnego polskiego producenta rowerów, ale i jest jeden amerykański rodzynek. Treki, sreki, Krossy duposy – wszyscy robią to samo, a nawet bardziej. Zatem… Zapraszam do lekturki! 😀

Znając życie tym tekstem zamknę sobie drogę do wszelkich współprac z producentami rowerów, ale co z tego? Hehe. I tak już nie zamierzam takich grubych współprac podejmować, przynajmniej na razie. Dzisiaj będę jak Mariusz Max Kolonko. Cała prawda, całą dobę.

Kupiłem nowy rower, ale muszę w nim zmienić…

Wszystko.

A tak poważnie, to jest kilka elementów, które z reguły w nowym rowerze są w edycji bieda albo turbobieda. Smuteczek, że bardzo często są to elementy odpowiadające za nasze bezpieczeństwo lub przyjemność z jazdy, ale kogo to obchodzi?

Super przerzutki, a w sumie jedna

W nazwie roweru: “Super rower na Shimano Deore super turbo hiper XT shadow 500+ donation”, a w rzeczywistości? Dostajesz rower z tylną przerzutką zawartą w nazwie, a reszta? Reszta jest poskładana jak stary Golf od Mirka z warsztatu – wszystko z innej parafii. Przerzutka przednia jakieś Alivio, łańcuch Shimano Tourney, a hamulce marki: Spowolnij mój rower 2000. A najlepsze w tym wszystkim są korby. Rower za 5000 zł z korbą na kwadrat. hehe.

W moim rowerze to w ogóle… NIE WSADZILI NAWET PRZEDNIEJ PRZERZUTKI, TAKA OSZCZĘDNOŚĆ. CHAMSTWO.

Nie no, żart.

Wszystko git, hamulce nie

Kross chwali się, że w swoich szosach stawia na PEŁNE GRUPY OSPRZĘTU. Mhm. O ile w mojej pierwszej szosie faktycznie całość była zbudowana na jednej grupie – Shimano Claris wraz z hamulcami, tak w kolejnej – już nie, ale jestem w stanie to zrozumieć, bo Tiagra w hamulcach kosztowałaby z tysiaka więcej. Z kolei w szosie mojej Grażynki, czyli Vento 2.0 2019 już sobie polecieli w ciula, bo ma wszystko z Clarisa, a hamulce to jakieś badziewne Tektro. A cena taka sama.


Kross Level 7.0 2020 cechował się tym, że ego hamulce możemy porównać do papierzaków w lesie. Generalnie to też jakieś grzyby, ale nie tego szukasz. W rowerze za 4.5k dostajesz hamulce za 70 złotych xDDD

Podobnie w Treku – ten sam model hamulców, czyli MT200 od Shimano 😀 A rower na Shimano Deore.

Koła

Koła jak to koła, ważne, żeby były okrągłe i się kręciły i nie oczekujmy jakichś rewelacji, ale to fakt nie opinia, że producent na tym oszczędza… Dostajemy zazwyczaj toporne, ciężkie koła na jakichś upośledzonych podzespołach. Ważne w nich jest to, że są debiloodporne i ciężko jest je popsuć.

A już kur*a najgorsze to są… Opaski na obręcze w tych kołach, no ja pier*ole. W szosie Grażynki przez debilnie założone opaski wybuchły dwie dętki, rozrywając oponę, a w mojej jedną. Polecam to od razu wymienić albo zakleić taśmą izolacyjną.

Także koła są też badziewne, ale najlepsze jest to, że nie tylko w szosach za 2-3 tysiaki. Również w modelach za 12k możesz się spodziewać jakiegoś badziewia.

Opony

Oooo moje ulubione 😀 Kocham to, co montują do rowerów producenci. W szosach? W każdej – Schwalbe Lugano, czyli największe gówno oponowe jakie ja w życiu widziałem. Trzymają się drogi jak cygan roboty, a ich odporność na przebicia można porównać do obrony reprezentacji Polski na Mundialu w 2018 roku. Niby jest, ale tak nie do końca.

Wystarczy wydać choćby 60-70 złotych na oponę i zobaczycie różnicę w jeździe, serio. Na lugano na deszczu idzie się zabić… Wiem, bo testowałem.

Siodełka

Siodło to indywidualna sprawa,ale konia z rzędem temu, któremu podpasuje fabryczne siodełko Krossa. Mam dwa, mogę Wam dać na testy.

Owijka

W szosie – zazwyczaj jest wykonana ze stopu plastiku, papieru i gumy niewiadomego pochodzenia (może to nawet najtańsze prezerwatywy ze znanej sieci sklepów), nie jest to ani wygodne ani funkcjonalne. Niestety tylko takie owijki spotkałem w nowych rowerach, których używałem.

No i to byłoby na tyle z rzeczy, które rzuciły mi się w oczy. Dziwne są te oszczędności, bo wolałbym mieć nieco gorszą przerzutkę i lepsze hamulce, no ale niestety – jest jak jest.

Znacie jeszcze jakieś inne przykłady?

A jak Wasz miesiąc? Sierpień kończył się taką aurą 🔥 Jednak to był bardzo rowerowy miesiąc 🙈 Zrobiłem 1145 kilometrów,…

Opublikowany przez Janusz Kolarstwa Wtorek, 1 września 2020