Kim jestem?

Cześć! Fajnie, że wpadłeś/aś! Jesteś kolejną osobą, która chce się czegoś o mnie dowiedzieć. To dopiero presja!

No nic zaczynamy! Mam na imię Kuba, mam 22 lata i jestem uzależniony od roweru. No może nie aż tak bardzo, ale lubię jeździć. Mam nadzieję, że Ty też! No w sumie, znalazłeś/aś Janusza Kolarstwa, więc coś w tym jest. Śmigam sobie na szosie (jedyny słuszny rower, pamiętaj) i z nikim się nie ścigam. Nawet ze sobą, jeżdżę dla przyjemności i kilometrów! Patrzę na cyferki, ale tylko kilometrowe.

Mój rekord życiowy to 156 kilometrów, ale ciągle się rozwijam. W zeszłym roku zrobiłem jakieś 3500 kilometrów, natomiast w 2019 (stan na 06.04.19) mam już ponad 2000! 😉 Szosa wciąga, także polecam dać się porwać. Ja to po prostu pokochałem totalnie! Zwłaszcza w górach…

Ogólnie, to przez prawie rok nie używałem nawet pedałów SPD. Wiem, że czaiłem się na to około rok za długo, ale już mam! No i polecam, nawet znajdziesz o nich wpis na blogu.

Lubię też robić sobie selfie, więc troche Wam ich tutaj zostawię. Musicie wiedzieć jak wyglądam, żeby mi odmachać na trasie… Bo jak nie, to obsmaruje na blogu 😀

Skąd pomysł na bloga?

Zawsze lubiłem pisać, ale pisałem tylko i wyłącznie o piłce, bo w nią grałem. Zaczęło się od własnego bloga, później pisałem na portalu piłkarskim i jakoś się to kręciło. Wyszło jednak tak, że mi się trochę gra w piłkę znudziła, oglądałem już mniej meczów (teraz znowu oglądam dużo!) i nie za bardzo wiedziałem jak i o czym mam pisać, więc zrezygnowałem.

W międzyczasie zakupiłem sobie nowy rower szosowy (wcześniej miałem crossowy Lazaro) i wpadłem na pomysł, że może by tak człowiek wraz z początkiem jazdy na szosie stworzył jakiegoś wesołego blogaska? Zawsze lubiłem pisać luźno, a gdzie będą do tego lepsze możliwości? Nigdzie, tylko u siebie!

Stworzyłem zatem Janusza Kolarstwa i tak sobie trwa, i trwa… i jest nas co raz więcej! Już ponad 1500 😀 😀 Najważniejsze, że się razem uśmiechamy i poprawiamy sobie humor. To najważniejsza misja mojego bloga, facebooka i instagrama. No i jeszcze jedno! Tu nie ma podziałów, mogo z nami być i szosowcy, i górale, crossowcy, gravelarze i ci na Wigry 3. Każdy, bez wyjątku! Nawet jak nie masz roweru, ale chciałbyś/chciałabyś mieć 😉 Nawet jak jeździsz na stacjonarnym! Rower, to rower!

Gdzie jeżdżę?

Czasami jak patrzę na swoje kolarskie zdjęcia to sam mam ochotę zapytać “Janusz, gdzie jeździsz? Jest pięknie!”. I to bynajmniej nie jest zasługa moich umiejętności fotograficznych, a urokliwości terenu jaki otacza mój januszogród. Z każdej strony góry 😀

Mieszkam w Dzierżoniowie (woj. dolnośląskie, sprawdź sobie hehe), ale jeżdżę głównie po Górach Sowich do których mam rzut beretem, trzy razy korbą zakręcę i zaczynają się podjazdy. Mam tu kilka przełęczy asfaltowych, a dla tych co jeżdżą w błotku jest strefa MTB Sudety – chyba najlepsza w Polsce. W tym roku przez ten cholerny śnieg (no tak, nigdy wcześniej nie jeździłem w zimę) doceniłem tereny wokół Sobótki. Przełęcz Tąpadła, którą można podjechać na kilka sposobów, sam dojazd do Sobótki… Jest fajnie! Jeżeli nie mówią Ci nic te nazwy, to masz wujka Google – pomoże 😀 Jako, że mieszkam w okolicy gór (nie są one najwyższe, ale są) to ciężko mi jest jeździć “po płaskim”. Po prostu nie ma gdzie i ani trochę mi to nie przeszkadza! Na pewno przeszkadza to moim łańcuchom w rowerze 😀 Popatrzcie sobie tylko jak mam śliczniusio.

Czym jeżdżę?

Tutaj masz film, zresztą pierwszy na moim kanale. w porównaniu do tego filmu zmieniła się – owijka na czarną, pedały na SPD, klocki hamulcowe na Tiagrę, kaseta i wiadomo – łańcuch. Reszta osprzętu jest bez zmian, zatem zapraszam do oglądania 😀

Myślę, że już wiesz o mnie wszystko! A jak czegoś nie wiesz, to zapraszam do czytania bloga i bawcie się dobrze!