Dzień dobry! Zaczynamy serię kilku recenzji. Na początek kask Rudy Project Venger Cross. Co może nam zaoferować kask za prawie 700 złotych? Zapraszam do lekturki!

Wyjątkowo na moim blogu pojawi się kilka recenzji droższych rzeczy – dla kontrastu z tanimi produktami. Dowiecie się czy warto czy też nie 😀

Rudy Project Venger Cross

Kask na pierwszy rzut oka wydaje się być bardzo lekki, tak z dobrą połowę lżejszy niż Rudy Project fluo edition (czy jakoś tak), którego już miałem wcześniej. Czy to dobrze? Pewnie dla kogoś, kto się ściga to tak – dla mnie wrażenie typu – “to ma mi chronić głowę?!” 😀 To oczywiście mylne wrażenie. Kask jest mega, mega solidny i pewnie leży na głowie. Za regulację odpowiada mechanizm regulacji RSR 10 z takim fajnym i wygodnym pokrętełkiem. Oczywiście Rudy Project Venger Cross jest wypuszczany w kilku rozmiarach. Ja akurat mam M.

W zestawie dostajemy kask, daszek i wyściółkę na zmianę, czyli te gąbki tam w środku 😀 Do tego jakieś bzdurki, instrukcje i całkiem spoko pudełko.

Jak sprawdza się w terenie?

Generalnie kask jak kask. Wiem, że jestem zwykłym Januszem i pewnie nie doceniam jego super świetnej technologii itd, ale w sumie uważam, że dobra recenzja kasku to recenzja teoretyczna. Nie chciałbym musieć pisać recenzji po wypadku. Zwłaszcza, że używam go do jazdy na MTB.

Do szosy mam Abusa Viantor i najprawdopodobniej żaden kask nigdy go nie zastąpi, bo wygodniejszy kask do mojej głowy nie istnieje. Tutaj jednak tez nie jest najgorzej, chociaż, żeby się z nim dotrzeć potrzebowałem kilku jazd. Jakoś nie mogłem go ustawić, ale w sumie w pewnym momencie się udało i już tak został.

Oczywiście Venger Cross jest wyprodukowany w technologii IN-mold. Do tego ma 22 otwory wentylacyjne, co czuć. Co prawda nie ma jakiegoś gorącego lata (w zasadzie to nie ma wcale lata), ale przy jeździe w ciepłe dzionki miło podwiewa i nie jest gorąco. Kask też ma siateczkę, która ma zatrzymywać owady. Przydatne zwłaszcza podczas jazdy w lesie.

Teraz nasuwa się jedno pytanie. Co ma ten kask, czego nie ma mój Rudy Project Fluo?  Ma siateczkę i na 10000% jest lżejszy, co zapewne zawodnikom ścigającym się o każdy gram przypadnie do gustu. Czy ja wydałbym na Rudy Project Venger Cross takie pieniądze? (około 600-650 zł) Raczej nie. Jeżeli jednak kosztowałby podobne pieniądze jak mój stary Rudy – to jak najbardziej, bo to w istocie bardzo ładny kask jest.

Czy warto jeździć w kasku?

Zastanów się, gdzie byłyby teraz Rita i Kasia, gdyby nie kask. Zastanów się, co się stanie z Twoją głową, kiedy uderzysz w beton nawet przy 5 km/h bez kasku. Co się stanie, kiedy wyjedzie Ci kierowca spod podporządkowanej, ale będzie miał tonę blachy, a Ty nie będziesz miał nawet kasku.

My kolarze/rowerzyści lubimy sobie ponarzekać. Lubimy powyzywać kierowców, że zajeżdżają nam drogę. Lubimy uzurpować sobie prawo do bycia panami szos i lasów, ale nie potrafimy zadbać o swoje bezpieczeństwo. Swoje własne! I rzucamy tekstami “moja głowa, mój wybór”. Zastanów się czy na pewno tylko Twoja.

Okej, jeżdżę często kilometr po chodnikach na rowerze do pracy bez kasku – spoko, nie mówię, że zawsze go mam, ale nie wyobrażam sobie wyjścia na szosę/MTB i poruszania się po drogach, ulicach czy srogim terenie bez kasku. Przecież to durnota.  I nie, w kasku nie wyglądasz jak debil. Na szczęście ten trend się zmienił. Teraz bez kasku wyglądasz jak debil. I wierz mi – KASK JEST MEGA COOL! No i jest modny ;> Dla mnie bezkaskowcy są jak płaskoziemcy…

Kask do testów przekazał mi sklep rowertour.com

Możesz tam kupić taki sam, możesz kupić też inny kask, ale weź go po prostu kup. Tak dla świętego spokoju.

Wpadnij na Facebooka Janusza:

Jakie okulary są dla Was najlepsze na rower? 😁 Stawiacie na znane marki, droższe produkty czy nie przywiązujecie wagi? 😁…

Opublikowany przez Janusz Kolarstwa Poniedziałek, 20 lipca 2020