O tym ile frajdy daje jazda rowerem nie trzeba mówić żadnemu czytelnikowi tego bloga. Zastanawialiście się kiedyś jak można zwiększyć poziom zadowolenia podczas przemierzania kolejnych kilometrów? Pierwszym skojarzeniem zapewne będzie słuchanie muzyki i nic w tym dziwnego, bo potrafi oni nie tylko zmotywować, ale również przenieść się w nieco inny świat. Jednak słuchanie muzyki podczas jazdy w ruchu miejskim jest niezwykle niebezpieczne, więc pomysł odpada… choć tak naprawdę nie musi, bo dla chcącego nic trudnego.

Jest firma, która postanowiła rozwiązać ten problem i tworzyć wyłącznie jeden, ale bardzo dopracowany produkt. Mowa o słuchawkach Aftershokz, które działają na zasadzie przewodnictwa kostnego.

Używają one kości czaszki jako systemu rezonatorów – to zjawisko nazwane jest przewodzeniem kostnym. Dzięki wprawianiu kości czaszki w odpowiednie drgania, dźwięk przekazywany jest do naszego ucha wewnętrznego. W rzeczywistości wygląda to tak, że zakłada się je na wysokości kości policzkowej, więc ucho jest całkowicie odkryte. Dzięki temu słyszymy muzykę i całe otoczenie. Producent zadbał o wszelkie kwestie technicznie, które mogą przydać się podczas rowerowej wyprawy.

Słuchawki Aftershokz mają giętki i lekki pałąk, więc łatwo można je dostosować do każdej głowy. Są odporne na pot i lekki deszcz, a całością steruje się za pomocą przycisku wielofunkcyjnego, którym można chociażby odbierać połączenia telefoniczne. Żeby było ciekawiej są one bezprzewodowe, więc nie trzeba martwić się kablem. Stworzone z myślą o sportowcach znajdują wiele zastosowań w codziennym życiu, a wszystko zależy od Twojej kreatywności. O kwestie techniczne zadbał producent.

Kategorie: Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *