Kim jest “typowy Janusz Kolarstwa?” Jest właśnie taką osobą, z którą najczęściej nie chcemy wychodzić na rower. Jest właśnie taką osobą, której odpowiedzi nie chcemy widzieć pod pytaniem, które zadamy na forum lub jakiejś rowerowej grupie. I w końcu, Janusz Kolarstwa jest właśnie taką osoba, której przeciwieństwem staram się być ja. Niezła ironia, co?

Tanie? Nie bierz. Dozbieraj!

Bardzo częsta sytuacja u mnie – poszukuję czegoś, powiedzmy takiego “w miarę” za nieduże pieniądze. Zaczęło się od roweru, potem ciuszki, buty, trenażer i tak dalej… i tak dalej.
Należę do kilku grup na Facebooku, które zrzeszają hordy zapaleńców rowerowych,.

Zadanie na tych grupach pytania w stylu “no wiecie, taki rower szosowy do 2000 złotych, możecie polecić?” zazwyczaj skończy się otrzymaniem dwóch typów odpowiedzi. Wtedy właśnie może się  uruchamiać się Typowy Janusz Kolarstwa. 

Pierwszy – ktoś, kto faktycznie chce ci pomóc.

Taka osoba podrzuci Ci jakiś model, może poda link do jakiegoś ciekawego roweru, może doradzi Ci, żebyś sobie kupił coś z wyższej półki, ale używanego. Generalnie – chce Ci pomóc. Taka osoba nie wleci w Ciebie typowym tekstem “ZA 2000 ZŁ? TO CHYBA CHCESZ SAMĄ RAMĘ KUPIĆ!!!” nie pociśnie Ci, że z takim budżetem to w sumie może zajmij się szermierką? Szanuję takie osoby, chciałbym, żeby na naszej grupie “Janusze i Grażynki Kolarstwa” były tylko takie osoby! No i śmieszkowie, ale to tak poza tematem.  

Drugi – typowy Janusz Kolarstwa 

Ten typ z miejsca wpadnie w Ciebie jak przecinak. Dwa tysiące? A na co? Aa, na buty tak? Taka osoba nie uznaje kompromisów. Chcesz jeździć na rowerze? Musisz mieć hajs! On doradzi Ci, że lepiej kupić od razu lepszy rower za trzy, cztery, pięć tysięcy złotych, niż kupować jakiś szajs za dwa tysiące. To prawda, takie rowery najczęściej są świetne, dużo, dużo lepsze niż to, na co możemy sobie pozwolić.

Jednak pamiętajmy, ze jeżeli ktoś pyta o rower do dwóch tysięcy złotych, to najprawdopodobniej może przeznaczyć na niego uwaga – DWA TYSIĄCE ZŁOTYCH. Nie bądź jednym z tych ludzi, którzy wiecznie zawsze odrzucają ludzi od tego typu pomysłów. Ja swój rower szosowy kupiłem za te powtarzane tutaj jak mantra dwa tysiące złotych i jest świetny! Idealny na początek, uwielbiam go i już nie mogę się doczekać wiosny, żeby do niego wrócić. Liczy się fun z jazdy i przyjemność, nie kwota wydana na rower. Nie bądźcie tym typem, nie bądźcie typowymi Januszami z pieniędzmi. Nawet jak je macie. 

Take droge ma? UKRAD!

Tutaj mamy totalnie inny przykład Janusza Kolarstwa 😀 Taki oto osobnik widzi, że somsiad złodziej kupił sobie nowy, piękny rower za kilka tysięcy złotych i jego pierwsza myśl “PO CO MU TAKI ROWER JAK I TAK NIE BYDZIE JEŹDZIŁ, BEZSENS”… Albo, KUPIŁ, TA KUPIŁ, UKRAD NA HOLANDII NA ROBOCIE…

Wierzcie, że jest mnóstwo takich osób 😀 Ludzie, jeżeli kogoś stać – to niech kupuje sobie rower za nawet 30 tysięcy złotych i jeździ z nim po bułki. KOGO TO INTERERE? 😀 No nas nie powinno. Chyba, że taka osoba jest typem Janusza Kolarstwa, który opiszę w kolejnym punkcie…

Typowy pozer

TACY TO SĄ NAJLEPSI. Cooo kurwa się patrzysz, taaak mam rower za 25 tysięcy i outficik pod kolor za piątkę. BO MNIE STAĆ! A Ty co biedaku? Vento 2.0? A to się nie rozpadnie na krawężniku? Nie wsiadłbym! Ja to mam wszystko najdroższe. I pa, jak pasuje hehe. To jest styl!

To takie oczywiście wyolbrzymienie tego typu ludzi, ale ileż to jest ich na szosach? Tfu. Na instagramach! Stylóweczka, jakiś ładny rowerek i cyk tysiące obserwacji i lajków. Cel wykonany, fejm jest! A jazda na rowerze? Tylko na zdjęciach 🙂 Mnóstwo widzę takich kont u siebie, zarówno mężczyzn i kobiet. Pytanie tylko – co Wam to daje? Zwykła kolarska pozerka, TYPOWY, NAJTYPOWSZY Janusz 🙂 

Profesjonalny Typowy  Janusz Kolarstwa 

Jeździ szybko, BARDZO SZYBKO! Jest najszybszy na osiedlu, a nawet w mieście. Gardzi każdym, kto ma szosę i jeździ tylko rekreacyjnie. Typowy Janusz Kolarstwa. Co Ty robisz? Szosę masz? 22 km/h średnia na 100 kilometrach?! Ty jesteś chory, masz Ty godność człowieka, kolarza?! 

Tacy też niestety są, nawet ja kilka razy czytałem o sobie, że w sumie to nie powinienem wrzucać swoich jazd na FB/IG, bo są za wolne 😀 No cóż, można i tak 😉

Jeżeli jesteś szybszy, jesteś “pro”, to nie czepiaj się innych, którzy są od Ciebie wolniejsi, bo kiedyś mogą być szybsi a wtedy będzie Ci głupio 😉 

To pierwsza część tekstu, mam już pomysły na kolejną! 🙂 

Mam nadzieję, że nikt z Was nie jest TYPOWYM JANUSZEM KOLARSTWA! 😉 Zapraszam Was na Facebooka Janusza, gdzie jestem bardzo, bardzo aktywny! 🙂

Janusze! Wpadłem na taki pomysł… Na początku istnienia bloga teksty były pisane na "blogspot", po przeniesieniu ich na…

Opublikowany przez Janusz Kolarstwa Środa, 9 stycznia 2019


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *