Trenażery… Chomiki, chomikowanie… Czy warto? Czy jest to opłacalne? Czy poprawi Twoją formę? Postaram się odpowiedzieć na te pytania w dzisiejszym tekście! Dowiesz się, czy warto kupić trenażer 😉

Trenażer sam w sobie Twojej formy nie poprawi. Musi się na to złożyć wiele, wiele czynników. Jakich?

Czy warto kupić trenażer?

Oczywiście, że nie. Niestety, ale dopóki mieszkasz w zimę w Polsce to takiego złotego środka nie znajdziesz. Albo z czegoś rezygnujesz i na czymś cierpisz, albo nie robisz nic. Coś za coś, zawsze. Takim “cosiem” jest też oczywiście jazda na trenażerze. Są zwolennicy, są przeciwnicy – jak to w większości rowerowych spraw.

Jedni powiedzą, że wolą całą zimę jeździć na dworze, z kolei inni powiedzą, że zabawa na Zwift jest super. Jak ja mówię? I to i to jest super. Widzicie? Nie ma złotego środka 😀

Do poprawy formy na trenażerze potrzebne będą Ci:

Trenażer, czyli musisz wydać trochę hajsu – od kilku stówek, po kilka tysięcy. Ja polecam zajrzeć tutaj, na pewno znajdziesz coś do swoich potrzeb. Zależy czy chcesz ciszy, czy chcesz “smart”, czy jesteś w stanie kręcić do ściany czy filmu, czy potrzebujesz na przykład Zwifta – taki właśnie trenażer wybierzesz. Czy warto kupić trenażer? Nie wiem.

Regularność, czyli nie ma tak, że wejdziesz raz na dwa tygodnie na ten rower i forma sama się magicznie zrobi. To tak nie działa, trzeba trenować regularnie – jak wszędzie.

Miejsce – musisz mieć gdzie położyć matę pod trenażer, gdzie rozłożyć to ustrojstwo i gdzie trenować. Nie polecam robić tego bez osłony albo ręcznika, bo oprócz swojej psychiki zniszczysz też panele lub rower.

Silna psychika, cytując znany polski film – zajebiście silna psychika. Jazda na trenażerze, nawet na Zwifcie nie jest łatwa. Jest fajna, fajnie się bawisz jak masz Smart Trenażer, ale zawsze w pewnym momencie przychodzi to zwątpienie i świadomość, że kręcisz do ściany. Ja na szczęście z reguły jeżdżę praktycznie same eventy, czyli jakieś wyścigi czy coś. Element rywalizacji z innymi ludźmi trzyma mnie przy życiu, ale sorry – momentami mam ochotę wypiąć rower z tego ustrojstwa i wyjść na deszcz z szosą. Zresztą już kilka raz to zrobiłem, co możecie zobaczyć na Facebooku Janusza 😉

Świadomość, że nie jesteś, nie byłeś i nigdy nie będziesz zawodowym kolarzem – szanujmy się. Jeżeli będziesz katował się na tym trenażerze jak głupi/a, jeśli będziesz się tyrać do całkowitej utraty tchu, to w Twoim wypadku nie warto kupować trenażera. Serio. Daj sobie żyć, nie katuj się.

Bądź świadomy swojego zawodostwa na zewnątrz 😉

Czy warto kupić trenażer? Warto, jeżeli spełniasz wszystkie powyższe warunki. Jeżeli nie, to nawet o tym nie myśl. Wtedy to nie warto. Totalnie.

Partner bloga:

Rowertour.com