No cześc! Na blogasku coś wyjątkowego, bo wywiadów z zawodowcami na rowerze jeszcze u mnie nie było! 😀 Zapraszam Was na rozmowę z zawodnikiem Kross Racing Team – Bartłomiejem Wawakiem, który jest świeżo upieczonym wicemistrzem Polski. Co prawda nie udało mu się obronić tytułu, ale któż z nas nie chciałby stanąć na podium krajowego czempionatu? 😀 Zapraszam do lekturki – dowiecie się tutaj kilku ciekawych rzeczy!

Janusz Kolarstwa: Na początek banał: opowiedz nam coś o sobie no i skąd to się wziął u Ciebie ten cały rower

Bartłomiej Wawak: Jako dzieciak bardzo lubiłem spędzać czas na świeżym powietrzu i często spędzałem go na rowerze z kolegami. Ze względu na miejsce, w którym mieszkałem, miałem dobre warunki do zabawy na rowerze i czerpania z tego przyjemności. W świat ściągania wprowadził mnie mój ojciec i mój pierwszy trener Piotr Karkoszka, któremu zawdzięczam swoje początki. Po raz pierwszy wystartowałem w wieku 11 lat.

Jakie uczucia towarzyszyły Ci zaraz po zdobyciu tytułu Mistrza Polski? To musiało być wyjątkowe.  Chodzi mi o pierwszy raz 🙂 

Szczerze mówiąc, swoją pierwsza koszulkę Mistrza Polski zdobyłem w drużynie w zacnym składzie jadąc wraz z Anią Szafraniec, Kornelem Osickim oraz Adrianem Brzózką.  Swój indywidualny tytuł pierwszy raz zdobyłem na Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski, a potem dopiero w kolarstwie górskim. Bardzo się cieszyłem z wygranej, jednak już od dziecka stawiam sobie jasno określone cele i do nich dążę, tak też było i tamtym razem. Kiedy pierwszy raz stanąłem na podium, uwierzyłem, że cele, które  sobie zakładam są w zasięgu ręki.

Przyszła do nas Pani Demia wraz z Kwarant Anną i mamy problem – wyścigi odwołane 🙁 Jak sobie radziłeś z utrzymaniem odpowiedniej motywacji do treningu? 

Okres trwania pandemii minął mi bardzo szybko, ponieważ praktycznie cały wolny czas spędziłem na wykańczaniu domu, przy którym pomagała mi żona. Nie trenowałem zbyt mocno, ale spędziłem wiele godzin na rowerze starając się podtrzymać wypracowaną formę. Motywacją była myśl i nadzieja, że w pewnym momencie sezon ruszy i na pewno zaczną się wyścigi, a wtedy się okaże, kto sobie za bardzo popuścił.

Treningi treningami, ale czy zdarza Ci się czasami, tak po prostu wyjść sobie na pojeżdżawke rowerową? Wśród piłkarzy często jest tak, że mają totalnie dość piłki zawodowo i poza tym nawet jej nie oglądają. A jak to jest u Ciebie? 

Zgadza się, u mnie też tak jest.  Czasami po wielu długich wyjazdach, czy ciężkich treningach mam spory przesyt rowerów i wszystkich innych rzeczy z nim związanych. Warto zaznaczyć, że jest to moja praca i staram się oddzielić karierę sportową od życia prywatnego. W czasie pandemii miałem, też dni kiedy bawiłem się rowerem i czerpałem z tego mnóstwo przyjemności. Zdążają mi się przejażdżki i rekreacyjnie bardzo lubię jeździć na elektryku.


Teraz krótkie pytania do mojego gościa:

Gdybyś mógł dać jednemu rowerowi dar nieśmiertelności i jeździć nim do końca życia to byłby to…

Jest taki jeden rower, a w zasadzie są tylko dwie takie ramy. Jedna znajduje się w fabryce marki Kross w Przasnyszu, a druga w moim garażu i jeździ na nim moja żona. Jest to Kross Level TE w specjalnym wymyślony przeze mnie malowaniu. Wizerunek kart i joker został idealnie zaprojektowany i wykonany według moich wytycznych, po prostu doskonała robota.

Trenować wolę na… (szosa vs MTB) 

Uwielbiam oba typy roweru, ponieważ każdy z nich mogę świetnie wykorzystać w miejscach, w których trenuje. Jednak to rower górski ma pierwszeństwo, ponieważ jazda w terenie i pokonywanie zjazdów jest dla mnie większym wyzwaniem.

Kiedy pozwalam sobie na niezdrowe jedzenie to najczęściej jest to…

Staram się jeść zdrowo i dbać o zbilansowaną dietę, ale jem też rzeczy, które uchodzą za niezdrowe. Generalnie, przy dużej ilości treningów, które często wycinają mnie energetycznie lubię uzupełnić zbędne węglowodany pizzą lub burgerem i słodyczami.  Często zdrowa żywność jest zbyt mało kaloryczna.

t/sdcard/DCIM/100GOPRO/GOPR0971

Jedna rada dla młodego adepta Kolarstwa…. 

Najważniejsze według mnie jest to, aby na początku rower dawał przyjemność i satysfakcję z jazdy.  Jeżeli cieszą Cię postępy i przebyte kilometry, to warto stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej i rozwijać się sukcesywnie poprzez starty i coraz to bardziej zaawansowane treningi.

Poza rowerem moją pasją jest…

Motoryzacja i rajdy samochodowe. Ostatnio spodobało mi się również własnoręczne wykonywanie mebli w rustykalnym stylu

Czy czujesz się bezpiecznie trenując na szosie? Ja mam czasami obawy….

Są drogi, na których wiem, że muszę uważać, ale przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności  czuję się w miarę bezpiecznie. Staram się korzystać jak najmniej z głównych dróg i często trenuje na mniej uczęszczanych trasach.

Co najbardziej irytuje Cię w zachowaniu kolarzy/rowerzystów amatorów?

Nie tylko amatorów, ale i zawodowców. Wszyscy już się przekonaliśmy, że na drogach jest bardzo niebezpiecznie, temat aktualnie gorący.

Jestem kolarzem, jak i kierowcą samochodu, często niestety bywa tak, że to my rowerzyści/kolarze stwarzamy niebezpieczeństwo na drodze jeżdżąc w czasie największego ruchu, parami na głównych drogach, ścigając się ze zjazdów, jadąc środkiem drogi, przejeżdżając na czerwonym świetle przez skrzyżowanie itp. Jasne, kierowcy też nie są święci, bo praktycznie podczas każdego treningu ktoś mi wymusza pierwszeństwo, albo zajeżdża drogę. Musimy pamiętać, że droga jest dla nas, jak i dla samochodów, ale to my jesteśmy w tej nierównej walce słabsi i też musimy pamiętać o czymś takim, jak ograniczone zaufanie.

Irytuje mnie również jazda bez kasku, zaskakująco często widzę starszych kolarzy jeżdżących bez tego jedynego zabezpieczenia, a to oni powinni dawać przykład młodszym pokoleniom. Nie wspomnę już o małym dziecku w siodełku bez kasku, bo i takie ewenementy widziałem.

Mojemu gościowi dziękuję za wyczerpujące i jakby nie patrzeć – fajne odpowiedzi! 😀 Pozdro i powodzonka w dalszych startach, a Wam życzę miłego dnia! 🙂

Rower Kross Level 7.0 2020 widoczny na zdjęciach został mi wypożyczony przez firmę Kross.

Facebook Janusza Kolarstwa:

Miałem wczoraj nie jeździć, ale wyszła taka o jazda z chłopakami 😁 Trochę gór, jakieś piwko, było git 😁 Dzisiaj z kolei…

Opublikowany przez Janusz Kolarstwa Niedziela, 16 sierpnia 2020