No hej! Dzisiaj kolejna recenzja na moim blogasku. Tym razem pokazuję Wam zapięcie rowerowe U-Lock Abus 440 Alarm, czyli mega ciekawe rozwiązanie niemieckiej firmy. Kiedy ktoś będzie miał ochotę pożyczyć sobie Wasz rower to dostanie po bani tak głośnym dźwiękiem, że mu się zwyczajnie odechce. Zapraszam Was na opis i recenzję tego zapięcia rowerowego 🙂

Produkt do testów przekazał mi sklep rowerowy Rowertour.com

Warto zabezpieczać rower

Wielu z nas kupuje sobie rowery, dba o nie, regularnie serwisuje i raczej staramy się ich nie zostawiać tak samych i na pastwę losu. Czasami jednak zdarza się tak, że ktoś sobie ten nasz rower po prostu “pożyczy”, bo mu się spodoba. Ludzie mówio, że nie istnieje zabezpieczenie, które ochroni nas przed kradzieżą dziecka w stu procentach, ale istnieją na pewno takie które potencjalnego Miecia spod sklepu, łowcę przygód i okazji bardzo zniechęcą do kradzieży. Nikt raczej nie lubi, jak w zatłoczonym miejscu zaczyna walić ponad 100 db po uszach, szanujmy się 😀

Takim zapięciem jest Abus 440 Alarm, czyli U-lock od niemieckiego potentata w branży kasków i wszelkich zabezpieczeń nie tylko do rowerów.

Na pierwszy rzut oka zapięcie sprawia wrażenie tak solidnego, że bardziej się chyba nie da. Jest cholernie ciężkie (z 4 kg to chyba waży), a jego pałąk jest tak gruby, że śmiem twierdzić iż zabicie tym kogoś byłoby niezwykle proste (nie testowałem). U-lock jest oczywiście metalowy z gumową osłoną, która uratuje Wasz lakier (zwłaszcza, jak jest tak wspaniały jak w mojej szosie) przed jakimiś odpryskami czy coś. Jego minusem jest na pewno to, że przy tej wadze ciężko byłoby go raczej przewozić, przynajmniej mi 😀 No ale coś za coś – w zamian dostajemy solidność.

Poza takimi standardowymi właściwościami U-locka, czyli debilnoodpornością, solidnością pozwalającą przetrwać apokalipsę, sto lat na arce w kosmosie i ponowne lądowanie na Ziemi ten konkretny model ma coś jeszcze.

Kiedy jakiś baran zacznie majstrować, szarpać się, dobijać do Waszego roweru to się mocno zdziwi. To zapięcie ma ALARM! Ponad 100 db głośniczek, który bardzo skutecznie zniechęci takiego złodziejaszka do jakiegokolwiek działania, zwłaszcza przy sklepie czy w jakimś zatłoczonym miejscu. Chciałbym zobaczyć minę takiego typa, ale nie było mi dane tego przetestować 😀

Uważam, że jakbym miał zabezpieczać czymś rower, to właśnie czymś takim. Debiloodporna konstrukcja, której nawet ja nie byłbym w stanie zepsuć, do tego alarm.. Czego chcieć więcej? No może elastyczności, ale to nie w przypadku U-locka 🙂

Daje mu Certyfikat Janusza. Od dzisiaj w każdej recenzji będzie taka ocenka – Certyfikat Janusza to dobrze, brak certyfikatu – źle!

Pozdrawiam i życzę super rowerowania.

Janusz.

Wasz.

Narka.

Jak tam Wasze rowerowanie? 😁😁Pokażcie! U mnie tego roweru jest teraz trochę mniej, ale zwyczajnie muszę trochę od niego…

Opublikowany przez Janusz Kolarstwa Wtorek, 25 sierpnia 2020